| Cywilizacja nr 39 "Media a polityka" |
|
|
|
| Wpisany przez Grzegorz Lepianka |
| poniedziałek, 02 stycznia 2012 12:09 |
|
Pierwszym, który sformułował prawdę o potędze prasy jako czynnika wypływającego na kształtowanie krajobrazu politycznego w państwie, był brytyjski historyk i polityk Thomas Babington Macaulay, który – piastując w latach 1839–1844 tekę ministra wojny – zwykł twierdzić, że „galeria dla dziennikarzy w parlamencie stała się czwartym stanem Królestwa”. Myśl ta legła u źródeł powszechnego dziś określania prasy i młodszych od niej, lecz obecnie znacznie popularniejszych mass mediów: radia, telewizji, internetu – mianem „czwartej władzy” dysponującej ogromnymi możliwościami ingerowania w sferę działań organów ustawodawczych, wykonawczych, a nawet sądowniczych. Inny angielski polityk, o pokolenie młodszy od Macaulay’a lord John Emerich Acton, ceniony w swym kraju badacz dziejów i eseista, obserwując poczynania rządu i reakcję na nie prasy zauważył z kolei, że „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie”. Do dwóch przywołanych tu myśli dodajmy trzecią, autorstwa Zbigniewa Herberta, którą Jacek Trznadel odnotował w tomie Hańba domowa zawierającym „rozliczeniowe” wywiady ze znanymi ludźmi pióra: „Nie trzeba kupować całego narodu, wystarczy mieć inżynierów dusz i to zupełnie załatwia sprawę zniewolenia”. Refleksja, którą budzą przytoczone cytaty, jest jednoznaczna: skoro nasze media są „czwartą władzą” o niewyobrażalnie wielkich wpływach na życie polityczne, społeczne, gospodarcze i kulturalne zbiorowości oraz na psychikę poszczególnych ludzi – zarówno „wielkich tego świata”, jak zwykłych „zjadaczy chleba”, to znaczy, że jest w tych mediach coś z owej „absolutnie zdemoralizowanej władzy absolutnej”. Jeśli z kolei – poprzez ów absolutyzm – media sprawują także to, co można nazwać „inżynierią dusz” – ze zgrozą wówczas skonstatujemy, że każdego dnia ulegamy zniewoleniu, czyli manipulacji ze strony wszechobecnej, „rozbestwionej” wielkością obszaru wpływów i brakiem realnych ograniczeń, medialnej machiny! Kulisy funkcjonowania tej machiny w powiązaniu z polityką odsłaniają dziś łamy naszego kwartalnika. Czytelnik znajdzie na nich wnikliwe opracowania omawiające m.in. terroryzm medialny, procesy dezinformacji i sposoby jej upowszechniania, nagonkę prasy PRL na duchownych katolickich, destrukcyjny wpływ telewizji i internetu na zachowanie oraz zdrowie młodego pokolenia, a także charakterystykę kampanii wyborczych opartych na założeniu, iż „nie to ważne, jaki jest polityk, lecz to, jakim go media ludziom pokażą”.
Prawdziwą „perełką” numeru zasługującą na szczególną rekomendację jest zapis telefonicznego wywiadu, jakiego udzielił nam znany i ogólnie ceniony dziennikarz Jan Pospieszalski, opowiadając o przyczynach i okolicznościach zdjęcia z anteny TVP audycji Warto rozmawiać i o nowym własnym programie emitowanym w TVP Info. Ponadto na łamach „Cywilizacji” – luźniej z głównym tematem związane lecz nie mniej ciekawe teksty, a wśród nich: analiza dramatu K. Wojtyły Brat naszego Boga odczytanego przez pryzmat filozofii, gorzka refleksja powyborcza odnosząca się do wkroczenia na arenę polityczną Ruchu Poparcia Palikota, prawdziwa relacja z Marszu Niepodległości, przypomnienie realiów stanu wojennego w 30. rocznicę jego ogłoszenia, a także esej o wprzęganiu wybitnych muzyków w służbę reżimu stalinowskiego w ZSRR oraz gawęda o przysłowiach „z polityką w tle”. Wypada nam żywić nadzieję, że lektura niniejszego, 39. numeru naszego kwartalnika, odkrywając przed Państwem tajniki powiązań mediów z polityką ułatwi zachowywanie odpowiedniego dystansu względem doniesień prasowych oraz telewizyjnych, pozwoli to znaleźć się w grupie świadomych użytkowników medialnych produktów „czwartej władzy”, a co za tym idzie – skutecznie obronić się przed jej manipulacjami i destruktywnym wpływem. REDAKCJA W cenie 5% VAT |






