| JAKUB ŁOGINOW: Europa potrzebuje nowej stolicy |
|
|
|
| Wpisany przez Grzegorz Lepianka |
| czwartek, 19 stycznia 2012 12:46 |
|
Wybór stolicy, a właściwie siedziby dla ówczesnych Wspólnot, nie był sprawą trudną. Wiadomo było, że siedziba wspólnotowych instytucji nie może znaleźć się w żadnym z najważniejszych krajów, gdyż doprowadziłoby to do niebezpiecznej dominacji jednego z nich: Francji, RFN lub Włoch. Zresztą, ze względu na doświadczenia wojenne lokalizacja siedziby wspólnotowych instytucji w Niemczech była nie do przyjęcia, zaś Włochy i Wielka Brytania leżały na peryferiach ówczesnej Europy. Stąd też było oczywiste, że siedziba Wspólnot Europejskich musi znaleźć się w którymś z krajów Beneluksu – niewielkich, neutralnych i nikomu nie zawadzających. Belgia, Holandia i Luksemburg są małymi krajami, akceptowalnymi przez wszystkich ówczesnych wielkich graczy, w dodatku leżącymi dokładnie w centrum ówczesnej Europy Zachodniej i mające największe doświadczenia w integracji. Pozostawała więc tylko kwestia, które konkretnie miasto: Bruksela, Amsterdam, Luksemburg, Haga, Rotterdam, Antwerpia, czy może jeszcze inne, stanie się stolicą Europy Zachodniej. Ostatecznie padło na Brukselę, która rzeczywiście w czasach zimnowojennej konfrontacji doskonale nadawała się na siedzibę instytucji integracyjnych, obejmujących swym zasięgiem zaledwie jedną trzecią Europy, można powiedzieć – jej zachodni, najbardziej rozwinięty kraniec. Od tego czasu jakoś tak automatycznie uznajemy, że decyzja podjęta jeszcze za życia Stalina, dla zupełnie innej organizacji (Europejska Wspólnota Węgla i Stali, a następnie EWG) będzie idealnym rozwiązaniem również dla Zjednoczonej Europy, obejmującej również kraje postsowieckie. Istnieje bowiem zasadnicza różnica między EWWiS z 6 członkami czy nawet EWG dwunastu państw, a obecną Unią Europejską, obejmującą 27 krajów członkowskich, również ze wschodu kontynentu. A na tym nie koniec: już postanowione jest przyjęcie do Unii krajów bałkańskich. W niedalekiej przyszłości będziemy więc mieli do czynienia z Unią grupującą aż 35 państw (po przyjęciu Bałkanów Zachodnich), a być może nawet 40 (jeśli dodatkowo dołączą kraje Partnerstwa Wschodniego i Turcja). Czy dla takiej Unii, rozciągającej się od Lisbony po Ankarę i Tbilisi, naprawdę najlepszym miejscem na stolicę jest Bruksela, leżąca, co tu dużo mówić, zupełnie nie w centrum naszego kontynentu? całość: http://www.porteuropa.eu/austria/unia-europejska/1922-europa-potrzebuje-nowej-stolicy |






